
Rafał Lesicki | Fotografia

Rafał Lesicki | Fotografia

Nie każdy ślub zaczyna się od przygotowań Pana Młodego i Panny Młodej. Czasami jeszcze przed spotkaniem z przyszłą żoną dzieje się coś, co samo w sobie staje się częścią historii tego wyjątkowego dnia.
Tym razem wszystko zaczęło się od ostatniego kawalerskiego. Pan Młody wraz z najbliższymi ruszył w drogę, a za nimi pojawiła się… czerwona ciężarówka. Zwykły samochód, grupa najbliższych osób i duża ciężarówka stworzyły nietypowy orszak, który trudno byłoby zaplanować lepiej.
Było dużo śmiechu, rozmów i luzu, czyli dokładnie tego, czego można oczekiwać po ostatnich chwilach kawalerskiego życia.
Lubię takie momenty w fotografii ślubnej, ponieważ nie wymagają żadnego ustawiania. Wszystko dzieje się samo gesty, spojrzenia, rozmowy i spontaniczne reakcje. To właśnie z takich chwil powstają zdjęcia, które po latach przypominają nie tylko wygląd, ale przede wszystkim atmosferę tamtego dnia.
Sam przejazd był jednym z najbardziej charakterystycznych momentów tego reportażu. Przed samochodem i za nim jechali uczestnicy całego wydarzenia, a czerwona ciężarówka zdecydowanie przyciągała uwagę.
Takie sytuacje są dla fotografa świetnym materiałem. Nie trzeba niczego wymyślać wystarczy być w odpowiednim miejscu i obserwować to, co dzieje się wokół.
Po ostatnich chwilach w gronie przyjaciół przyszedł czas na dalszą część dnia i spotkanie z Panną Młodą.
Od tego momentu atmosfera zaczęła się zmieniać. Z luźnego początku dnia wszystko powoli przechodziło w emocje związane ze ślubem i weselem.
Dla mnie jako fotografa ślubnego właśnie ta ciągłość historii jest najważniejsza. Reportaż nie powinien zaczynać się dopiero w momencie rozpoczęcia ceremonii. Wiele ciekawych rzeczy dzieje się dużo wcześniej.
Podczas takich reportaży staram się przede wszystkim obserwować. Nie chcę tworzyć sztucznych scen, jeżeli prawdziwe emocje dzieją się kilka metrów dalej.
Śmiech, nerwy przed ślubem, spotkania z rodziną, spontaniczne gesty, taniec i rozmowy przy stole wszystkie te elementy tworzą historię dnia.
Fotograf Białystok i okolice właśnie w takim stylu najchętniej fotografuję śluby. Naturalnie, bez zbędnego pozowania i z koncentracją na tym, co naprawdę dzieje się między ludźmi.
Po ceremonii przyszedł czas na kolejną część historii wesele. Były rozmowy, zabawa, taniec i spontaniczne momenty, które najlepiej pokazują charakter całego dnia.
I właśnie dlatego warto fotografować nie tylko najważniejsze wydarzenia, ale również to, co dzieje się pomiędzy nimi.
Bo czasami najlepsze zdjęcie nie powstaje podczas oficjalnego momentu.
Powstaje wtedy, gdy ktoś się śmieje, ktoś coś opowiada, grupa przyjaciół rusza w drogę, a za nimi jedzie czerwona ciężarówka.
Planujesz ślub w Białymstoku lub okolicach?
Jeżeli zależy Ci na naturalnym reportażu ślubnym, pełnym prawdziwych emocji i spontanicznych momentów, zapraszam do kontaktu.
Fotograf ślubny Białystok i okolice Rafał Lesicki